Dzieci... czym się zajadają

W dobie fast foodów i słodyczy ciężko wytłumaczyć dziecku, że nie powinno jeść tego typu żywości. Zwłaszcza może czuć się niesprawiedliwie jak połowa jego rówieśników może sobie kupić  hot-doga, kebaba itp. W szkolnych sklepikach też nie jest lepiej, a automaty bombardują nasze dzieci tonami słodyczy. Jednak to my jesteśmy rodzicami! To nam najbardziej zależy na zdrowiu naszego dziecka! To my pokazujemy mu właściwą drogę! Nie możemy dopuścić, aby rozwijające się młode pokolenie za jakiś czas było schorowane, otyłe i pozbawione energii. Nauczmy nasze dzieci zdrowych nawyków żywieniowych, dając im przykład.

Po pierwsze -cukier!!! Stopniowe zmniejszanie zawartości cukru, np. w herbacie może być dobrym początkiem. Ponadto należy ograniczyć spożywanie batoników, drożdżówek, pączków, oranżadek w proszku, żelków, kolorowych napojów gazowanych, itp. Niestety każda nadwyżka cukru w organizmie przekształcana jest w tłuszcz. Dlatego ograniczenie spożywania cukru w takiej postaci byłoby wskazane. Aby organizm się nie buntował(oraz nasze dziecko) należy wprowadzać zmiany małymi choć zdecydowanymi krokami. 

Mówimy stop fast-foodom! Zawarte w nich tłuszcze trans, cukry proste, sód itd. wpływają niekorzystnie  na funkcjonowanie organizmu. Częste ich spożywanie może doprowadzić do otyłości, a w następstwie do wielu chorób z nią związanych.  Jedynym sposobem ograniczenia spożywania takiej żywności jest dawanie dziecku pożywnego drugiego śniadania do szkoły. Smaczne, kolorowe kanapki, a do nich pokrojona w paseczki marchewka, ogórek, pomidorki koktajlowe lub sałatka owocowa będą z pewnością pożywnym śniadaniem i pozwolą zapomnieć o chęci zjedzenia hot-doga czy drożdżówki.

Picie wody! Dar natury tak bardzo przez niektórych lekceważony.Zwłaszcza jak widzę 4-latka z butelką coca-coli! Jednak to rodzice pozwalają na takie wybryki żywieniowe! Jeżeli dziecko nie toleruje wypicia samej wody, należy zacząć rozcieńczać soki. Po jakimś czasie okaże się, że woda jest równie dobra. 

Zamiast płatków śniadaniowych wysokosłodzonych dajmy dziecku pożywne śniadanie. Można przygotować , np. płatki owsiane, kukurydziane czy orkiszowe i dodać do nich pokrojone owoce, tj banan, jabłko, gruszka, truskawki, itp. 

Warzywa pod każdą postacią! Surowe czy gotowane na parze podawane codziennie do posiłku nie będą wywoływały zdziwienia w oczach dziecka, że w ogóle są  takie warzywa?! Robienie z dzieckiem wspólnych sałatek, surówek,  kolorowych  kanapeczek, koreczków warzywnych wzbogaci  nie tylko jego organizm w niezbędne witaminy i składniki mineralne , ale także pozwoli poszerzyć wachlarz jego smaków. 

Deser po obiadku? Dzieci ze smakiem zjedzą galaretkę , kisiel  czy jogurt naturalny z owocami, tylko należy to przygotować. Wówczas okaże się, że prosto jest ograniczyć słodycze i nikt nie będzie myślał o batoniku po takim deserze

Pamiętajmy o niezbędnych kwasach tłuszczowych. Zawarte są m.in. w orzechach, nasionach dyni, sezamu, słonecznika, migdałach. Można je dodawać do domowych ciasteczek, czy sałatek , ale także można kilka orzechów  zapakować do szkolnego pojemniczka dziecka, żeby wspomóc jego koncentrację.

Tymi kilkoma sposobami wzbogacimy menu naszego dziecka i zadbamy o jego prawidłowy rozwój. Rodzice jednak powinni pamiętać, że przykład idzie z góry :) A dzieci obserwują….